ІСТОРІЯ,  Новини,  ТРАДИЦІЇ

Z bielsko-podlaskich dziejów – zachęcamy do czytania nr 2/2022 NBiN

Z bielsko-podlaskich dziejów

Ten artykuł zainteresuje nie tylko mieszkańców wsi Pasieczniki Duże i przysiółka Siemiwołoki (zwłaszcza z nazwiskami Holonko/Golonko i Kraśko), ale też wielbicieli dziejów Bielska, dotyczy bowiem Miejskiego Lasu, położonego przy granicy Puszczy Białowieskiej, którego mieszkańcy byli wprawdzie nieliczni, ale miód zbierali i z praw mieszczan korzystali.

W punktach sprzedaży prasy firmy „Kolporter” jest dostępny 2. numer „Nad Buhom i Narwoju” z artykułem „Zagadka Mieśkoho Liesa, czyli skąd się wzięła wieś Pasieczniki Duże i przysiółek Siemiwołoki”.

Oto jego fragmenty:

Jest niedaleko od Hajnówki wieś, której nazwa w dokumentach urzędowych i na mapach była zapisywana jako Pasieczniki, Pasieczniki Wielkie, potem Pasieczniki Duże (od 2002 roku ta ostatnia nazwa jest zatwierdzona urzędowo). Położone przy szosie do Kleszczel Pasocznyki lub Pasicznyki, bo tak tę nazwę wymówią jej ukraińskojęzyczni autochtoni, są wsią dla naszych okolic dość niezwykłą. Nie jest to bowiem typowa ulicówka, lecz szereg niewielkich, liczących po kilka gospodarstw osiedli, położonych głównie w południowej i północnej części obrębu geodezyjnego. Przed każdym z tych osiedli stoją tablice z tą samą nazwą „Pasieczniki Duże”, przez co osoba, która trafi tu po raz pierwszy, może być mniej lub bardziej zdezorientowana, zwłaszcza gdy przyjdzie jej znaleźć jakiś konkretny adres. Oczywiście przyczyn takiej osobliwej topografii trzeba szukać w historii.

(…)

Zasoby leśne Puszczy Bielskiej były własnością monarszą, lecz mogli je na swoje potrzeby wykorzystywać też mieszczanie Bielska, co potwierdzał m.in. hospodarski przywilej na prawo magdeburskie z 1495 roku, mówiący o „wolności, nadanej od przodków [chodzi o przodków wielkiego księcia litewskiego i ruskiego Aleksandra], wywożenia drzewa i dylów na budowle miasta”. W 1554 roku teren ten ograniczono do liczącego 120 włók (ok. 2 600 ha) obszaru leśnego pomiędzy rz. Łoknicą i Narwią, lecz niebawem i ten las miastu odebrano – w czasie reformy zwanej pomiarą włóczną (1561 r.). Ostatecznie w 1581 r. Bielsk otrzymał leśny skrawek, który liczył już tylko ok. 650 ha…

(…)

Wiadomości o tym bielskim lesie zachowało się niewiele, ale wiadomo, że miał on osiadłych na peryferiach mieszkańców, którzy zajmowali się zarówno rolnictwem, jak i hodowlą pszczół, a więc pasiecznictwem. Świadczy o tym dokumentacja rewizji Bielska, dokonanej w 1779 roku, gdzie opisani zostali także „Ludzie w puszczy mieyskiej mieszkaiący i teyże puszczy pilnuiący”. Podano ich nazwiska i gospodarstwa…

(…)

Najdawniejszym źródłem kartograficznym, zawierającym pewną informację o terenie opisywanym w lustracji z 1779, jest mapa z 1806 roku, a więc z okresu niewiele późniejszego, gdy historyczna ziemia bielska należała do Królestwa Prus. Zaznaczono na niej kilka osad, których nazwy nawiązują do wspomnianych wyżej osób. A więc pomiędzy wsiami „Alt [Stary] Kornin” i „Jahodnik” mamy toponim „Korniło”, pochodzący zapewne od imienia mieszkańca siedmiowłóckich łąk Korniła Iwaniuka. „Konstantynik” – pomiędzy wsiami „Jahodnik” i „Orzeckowo (sic!)” (Orieszkowo) – to zapewne miejsce zamieszkania Konstantyna Holonki. Od nazwisk wymienionych w lustracji pochodzą toponimy „Holonki” i „Krasko” – ze sposobu ich zaznaczenia na mapie wynika, że były to osady liczące już po kilka gospodarstw.

(…)

Warto tu wspomnieć, że bielski las miejski i jeden z jego mieszkańców trafili na stronice stylizowanego na pamiętnik dzieła literackiego, wydanego w 1918 roku pod tytułem „»Łyki« i »kołtuny«. Pamiętnik mieszczanina podlaskiego (1790-1816)”. Owym mieszczaninem miał być bielszczanin stanu szlacheckiego Roch Sikorski, który w czasach panowania pruskiego razem z prawosławnym mieszkańcem podbielskiego Jagusztowa o imieniu Petro zajmował się szmuglowaniem koni sprzedawanych kawalerii pruskiej. Miejscem uskuteczniania kontrabandy miał być Mieśki Lies, przylegający do ówczesnej granicy prusko-rosyjskiej, za którą rozciągała się Puszcza Białowieska.

(…)

Nazwiska Holonko i Kraśko nosiła też większość starostów Pasiecznikowskiego Mieszczańskiego Zarządu Gromadzkiego – tak zapewne powinno się tłumaczyć rosyjską nazwę Пасѣчниковское Мѣщанское Общественное Управленіе, określającą instytucję samorządową, która tu istniała przed I wojną światową. Takie zarządy mieszczańskie działały we wsiach, których mieszkańcy mieli status mieszczan, uzyskany dzięki temu, że od czasu pomiary włócznej należały one do Bielska, formalnie stanowiąc jego przedmieścia – Jagusztowo, Parciowo, Spiczki, Stryki, Szastały, Widowo. Jak widać, zasada ta została rozciągnięta też na mieszkańców dawnej „puszczy miejskiej”.

W corocznych urzędowych wydawnictwach noszących nazwę „Pamjatnaja kniżka Grodnienskoj gubiernii”, a od 1911 r. „Adries-kalendar i sprawocznaja kniżka Grodnienskoj gubiernii” (wydawcą był Grodzieński Komitet Statystyczny) możemy znaleźć też nazwiska starostów zarządów mieszczańskich.

UWAGA!

Ukraińskie Pismo Podlasia „Nad Buhom i Narwoju” można kupić w punktach sprzedaży firmy KOLPORTER na terenie pow. bielskiego, hajnowskiego i siemiatyckiego oraz w Białej Podlaskiej, Białymstoku, Chełmie, Gdańsku, Górowie Iławeckim, Krakowie, Legnicy, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Przemyślu, Rzeszowie, Sanoku, Szczecinie, Warszawie, Wrocławiu (kioski KOLPORTERA, saloniki ŚWIAT PRASY). Za pośrednictwem Redakcji można zamówić prenumeratę, zarówno sobie, jak też rodzinie, przyjaciołom i znajomym.

E-WYDANIE!

https://eprasa.pl/news/nad-buhom-i-narwoju

Залишити відповідь

Ваша e-mail адреса не оприлюднюватиметься.