Наші статті,  ПОДІЇ

Święta Mądrość Boża jest z nami

Iwan Kapsamun

„Zrobiliśmy najtrudniejszy krok w kierunku zwycięstwa, ale jest jeszcze wiele do zrobienia, aby zniszczyć okupantów i wyzwolić wszystkie regiony Ukrainy!” – Ołeksij Daniłow

Jedenasty dzień wojny na pełną skalę, którą reżim Putina prowadzi z Ukrainą. Podstępny, krwawy i bezwzględny atak na nasz kraj ze wszystkich stron możliwych dla agresora, w tym przy pomocy satelickiego reżimu Łukaszenki, który swą dzierżoną od lat białoruską posiadłość udostępnił moskiewskiemu suwerenowi, aby mógł ją wykorzystywać do popełniania zbrodni na Ukraińcach. Atak na stolicę Ukrainy odbywa się przede wszystkim z terytorium Białorusi. Zniszczenie miast i wsi, okupacja terytoriów, setki zabitych – wszystko to spada na sumienie Putina i Łukaszenki. Dwóch szalonych dyktatorów, którzy żyją w imperialno–sowieckiej przeszłości i przez dziesięciolecia trzymają pod jarzmem Rosjan i Białorusinów, próbuje dziś zapędzić w nie Ukraińców, gdyż ci ostatni chcą najoczywistszego – żyć we własnym i wolnym państwie.

Już teraz wiadomo, że blitzkrieg się nie powiódł. W ciągu trzech dni nie doszło do zajęcia Ukrainy ani nawet Kijowa. Stratedzy Putina również się tutaj przeliczyli. Nawiasem mówiąc, podobnie jak niektórzy analitycy zachodni. Nikt w naszym kraju nie spotyka z kwiatami wojsk moskiewskich, wręcz przeciwnie, w miastach, przez które udało im się przebić (Cherson, Melitopol, Berdiańsk, Konotop, Nowopsków…), ludzie blokują sprzęt, chodzą na masowe wiece, żądając pozostawienia ich w spokoju. Z powodu takiego „ciepłego” powitania, a także przez to, że nie udaje się zdobyć głównych ukraińskich miast, okupant wpadł w jeszcze większą wściekłość, ostrzeliwując budynki mieszkalne i zabijając cywilów, w tym dzieci. Charków, Mariupol, Czernihów, Sumy, Kijów, Mikołajów, Ochtyrka, Żytomierz i inne miasta są codziennie ostrzeliwane. Rachuba na psychicznie i fizycznie złamanie ludności okazuje się jednak błędna, ponieważ Ukraińcy z jeszcze większą zawziętością i odwagą stawiają opór najeźdźcom.

W tej przegranej sytuacji rosyjska propaganda też jest zmuszona zmieniać swoją retorykę, podejmując następujące usiłowania:

– ukrywanie przed obywatelami krachu „operacji specjalnej” i to, że udaje się osiągnąć jej głównego celu;

– przeciwdziałanie rujnowaniu mitu „niezwyciężonej armii rosyjskiej” z ukrywaniem ogromu strat okupanta w Ukrainie, które ponosi wśród kadry dowódczej i żołnierzy oraz w sprzęcie wojskowym;

– usprawiedliwianie zbrodniczych działań kierownictwa wojskowo–politycznego i armii w oczach społeczności światowej;

– próby przeniesienia przyszłej odpowiedzialności za zbrodnie wojenne przeciwko ludzkości i jawną agresję na Ukrainę na „strony trzecie”;

– zapewnienie wsparcia własnych wojsk w osiąganiu minimalnych wyników i uzasadnienie zmiany zadań ze strategicznych na taktyczne;

– próby zdyskredytowania Sił Zbrojnych Ukrainy i zastąpienia pojęcia obrony państwa ukraińskiego przez naród ukraiński narracją typu „chaotyczna działalność zbrojnych band neonazistowskich pod przywództwem Zachodu”.

Tymczasem armia ukraińska powstrzymuje i niszczy wroga w wielu kierunkach. „Przetrwaliśmy pierwszą, najtrudniejszą falę ataków rosyjskich orków” – napisał na Facebooku Ołeksij Daniłow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. – Mit najnowocześniejszej i najpotężniejszej na świecie armii Putina został zniszczony i spalony na drogach obwodu kijowskiego i charkowskiego, czernihowskiego i mikołajowskiego. W żadnym kierunku rosyjskie siły terrorystyczne nie osiągnęły strategicznego sukcesu. Armia ukraińska godnie je odpiera i dzień naszego zwycięstwa nad rosyjską chimerą zbliża się z każdą dobą, lecz wróg wciąż jest groźny i szykuje drugą falę ofensywy na dużą skalę, do której musimy być gotowi i zjednoczeni tak, jak to tylko możliwe.

Miasta Kijów, Charków, Mariupol, Mikołajów, Czernihów i Odessa pozostają strategicznie ważne. Planem wroga jest otoczenie kluczowych miast, wykrwawienie Ukraińskich Sił Zbrojnych, stworzenie sytuacji katastrofy humanitarnej dla ludności cywilnej. Dowództwo rosyjskich sił okupacyjnych koncentruje się na południu, próbując pozbawić Ukrainę dostępu do Morza Czarnego i Azowskiego, co ich zdaniem stworzy warunki do ekonomicznego stłumienia Ukraińskiego Oporu. Wróg nie traci nadziei na zdobycie Kijowa i gromadzi środki do okrążenia miasta Dnipro [Dniepr, dawniej Dniepropetrowsk]. Ze strony Ukrainy następuje przegrupowanie sił, uzupełnienie ich świeżymi rezerwami i doposażenie armii ukraińskiej w najnowszą broń. Wczorajsze zniszczenia rosyjskich samolotów i helikopterów jest tego dowodem.

Zrobiliśmy najtrudniejszy krok w kierunku Zwycięstwa, ale jest jeszcze wiele do zrobienia, aby zniszczyć okupantów i wyzwolić wszystkie regiony Ukrainy! Listy zawiadamiające rosyjskie matki o śmierci synów i tony osmalonego rosyjskiego wojskowego żelastwa to przestroga dla kolejnej fali okupantów: nie właź – zabijemy! I będziemy zabijać, aż odurzone społeczeństwo rosyjskie obudzi się, jeśli nie z poczucia winy, to z bólu. I my dobijemy się do was. Nigdy nie walczcie z Ukraińcami, prędzej czy później przyjdziemy do wasz, aby odzyskać wszystkie narosłe długi, a rachunek narósł na całe przyszłe stulecie”.

Obecnie bardzo dużo zależy od wojskowych umiejętności Ukraińców, ich ducha i zasobów. Ale nie wolno nam zapominać o istocie zaplecza humanitarnego. Bo to jest nasz fundament. Musimy zrozumieć, że dzisiaj toczy się walka między pierwotnym rdzeniem, jakimi jest Ruś Kijowska, a Moskiewską hybrydą, która zawłaszczyła cudze i od wieków pluje do studni, z której piła wodę. Ktoś powie – zapomnijcie już o tej Rusi, tym bardziej że Rosja w sposób planowy dyskredytowała i nadal dyskredytuje to pojęcie. Nie będę się spierać, ale nie powinniśmy się przez to czuć zmuszeni do wyrzeczenia się jego istoty. Należy pamiętać, że to właśnie my jesteśmy prawdziwymi spadkobiercami tego historiozoficznego bytu. Teraz najważniejsze jest, aby napełnić współczesną Ukrainę, na której żyjemy, ideową treścią. Oto nowa gwiazda, która będzie świecić coraz jaśniej. Dziś ziemia ukraińska zrzuca przez wieki nawarstwiany balast, którym nie ma ni rodu, ni plemienia. Bo to, ani nie Rusowie, ani nie Ugrofinowie, ani nie turskie ludy, lecz hybrydowy potwór, który wchłonął całe zło, terroryzując wszystkich wokół. Nadszedł czas, aby skończyć z tysiącletnią niesprawiedliwością, uwalniając siebie i wszystkich od tej klątwy.

Na zdjęciach: Sofija Kijowska (Софія Київська) – poświęcona Mądrości Bożej cerkiew w historycznym centrum Kijowa; najstarsza świątynia Rusi, wzniesiona w pierwszej połowie XI w. jako katedra metropolitów kijowskich.

Gazeta „Deń”, Kijów, 6 marca 2022 r.

W języku ukraińskim: За нами Свята Софія

https://day.kyiv.ua/uk/article/polytyka/za–namy–svyata–sofiya

W języku rosyjskim: За нами Святая София

https://day.kyiv.ua/ru/article/podrobnosti/za–nami–svyataya–sofiya

Залишити відповідь

Ваша e-mail адреса не оприлюднюватиметься.