Наші статті,  ПОДІЇ

«Український тиждень» (Kijów): Dlaczego Zachód uważa, że ​​problem nie tkwi w Rosji, a tylko w Putinie. O prawdziwych przyczynach pozornej ślepoty europejskich elit

„To jest wojna Putina. Tylko on jest za to odpowiedzialny” – powiedział kanclerz Niemiec Olaf Scholz 18 marca. Począwszy od 24 lutego takie wypowiedzi padają niemal codziennie, wywołując oburzenie i złość Ukraińców. Doskonale wiemy, że Putin i jego zbrodniczy reżim są wytworem rosyjskiego społeczeństwa, jego kultury, systemu gospodarczego i państwowego. Zachodnie elity wydają się być masowo dotknięte selektywną ślepotą, która pozwala im ignorować nawet fakty leżące na powierzchni. Na przykład to, że zdecydowana większość Rosjan aprobuje teraz wojnę z Ukrainą, a prawie 90% przewiduje i aprobuje ewentualny atak na kraje Unii Europejskiej.

Taki stan rzeczy trudno uznać za nagłe, szokujące odkrycie. Patologiczne procesy w społeczeństwie rosyjskim nie były prądami skrytymi w głębinach, zauważalnymi tylko dla nielicznych specjalistów i szpiegów. Militaryzacja świadomości masowej, podżeganie do szowinizmu, rehabilitacja stalinizmu, kultywowanie resentymentu imperialnego – Moskwa nawet nie myślała o tym, żeby to ukrywać. Wręcz przeciwnie, wszystko to leżało na witrynie „rosyjskiego świata” i było jasno oświetlone za pomocą propagandy o zasięgu międzynarodowym.

Ponadto Moskwa wielokrotnie dawała dowód, że ​​nie powinno to być traktowane jako pusta paplanina. Wydawałoby się, że w 2014 roku elity zachodnie powinny wreszcie zrozumieć, co jest czym. Dlatego obecne próby zrzucenia całej winy wyłącznie na jednego byłego funkcjonariusza petersburskiego KGB wyglądają na niezwykle niepokojący symptom. Czy Zachód jest aż tak intelektualnie rozbrojony? Czy soft power Rosji okazał się tak potężny, że tamtejszym elitom nie udaje się dostrzec lasu schowanego za kilkoma marnymi brzózkami? Czy te same Niemcy ze swoim doświadczeniem nazizmu i denazyfikacji są w stanie uwierzyć, że społeczeństwo może być całkowicie niezaangażowane w działania rządu?…

Ale w rzeczywistości chodzi nie tyle o ślepotę, ile o gotowość do działania. Zachód (ogólnie mówiąc) zrobił już ogromny krok, stosując wobec Rosji pokaźny arsenał sankcji. Była to spóźniona, ale mimo wszystko adekwatna reakcja na fakt, że Putin nie jest ekscentrycznym partnerem biznesowym, ale przestępcą i mordercą, z którym prowadzić interesy (a nawet po prostu sąsiadować) jest niebezpiecznie. Nie żeby w Europie w ogóle tego nie rozumieli, jednak dla własnego komfortu ekonomicznego i politycznego woleli tę rzeczywistość ignorować. 24 lutego strefę komfortu przyszło opuścić i proces ten jest wielkim osiągnięciem wszystkich zaangażowanych. Oczywiście nadal jest też słyszalny postulat pewnej „normalizacji”, więc przeciwdziałanie takim tendencjom to osobny front walki.

Wydaje się, że kwestii „problemu rosyjskiego” zachodnie elity znajdują się teraz gdzieś pomiędzy etapami zaprzeczania i gniewu. Zaś misją Ukrainy – zarówno polityków, jak i obywateli – jest jak najszybsze przeprowadzenie ich przez etapy targowania się i depresji, by wreszcie zabrały się do pracy. Bo ostatecznie od tego zależy przyszłość nie tylko Ukrainy, ale także całego cywilizowanego świata.

Maksym Wichrow

Ukraińskojęzyczny oryginał: Чому на Заході вважають, що проблема не в Росії, а лише у Путіні. Про справжні причини позірної сліпоти європейських еліт.

https://tyzhden.ua/World/254577

Залишити відповідь

Ваша e-mail адреса не оприлюднюватиметься.